30 września 2014

Dzień Chłopaka & skąd wziął się pomysł na nazwę bloga?

Helo!
Na początek chciałabym wszystkim chłopakom złożyć z okazji ich święta najlepsze życzenia! Przede wszystkim dużo zdrowia, gdyż jesień daje w kość. Dobrych ocen w szkole, wielu szczerych i prawdziwych przyjaciół, kochających dziewczyn, udanych imprez i spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń!


Aby już na tym nie zakończyć notki, postanowiłam napisać parę zdań na temat mojej nazwy bloga. Czym się zainspirowałam, że wyszło "krysiastyle"? Skąd miałam taki pomysł? Zaczęło się to od tego, że na drugie imię mam Krysia - to już dobry trop. W gimnazjum nauczyciele często mylili się i zamiast zwracać się do mnie Sandra, mówili Krysia. Z początku nie byłam z tego zadowolona, gdyż nie lubiłam tego imienia. Ale z czasem zdanie zmieniłam. Moje drugie imię zostało pseudonimem. Trochę ułatwiło mi to życie, gdyż do klasy chodziłam z drugą Sandrą (którą serdecznie pozdrawiam!) i zawsze nie wiedziałam, czy ktoś mówi do mnie, czy do niej. A teraz stało się to jasne - Sandra i Krysia. Nawet parę nauczycieli się do tego przystosowało i zwracało się do mnie tylko po drugim imieniu, bo nie było wtedy zamieszania. ;)
W tym samym czasie, gdy rozmyślałam nad założeniem bloga, popularne stało się znane Wam "Gangnam Style". W związku z tym, że moi koledzy uwielbiali żartować, zaczęli śpiewać... o mnie! Haha, tak, śpiewali o mnie, do mnie itd. Np. w piosence "Wódko ma" przekręcali tak słowa, że śpiewali "Krysio ma", hahaha. Zaś za czasów Gangname Style powstało "krysiastyle". I w ten sposób powstała nazwa bloga! Było wesoło. :) Do dziś jeszcze pamiętam, że mieli nagrać mi piosenki na płytę!
A więc zaczęło się od drugiego imienia, a skończyło na nazwie bloga. Postanowiłam również, żeby używać tutaj mojego pseudonima, zamiast imienia. :)
A jak powstała Wasza nazwa? :)


Jak w szkole? Bardzo ciężko. Bardzo dużo zadań domowych, nauki, małe problemy z jednym nauczycielem (nie ukrywam, że mnie strasznie denerwuje. 2/3 lekcji gada jacy my to głupi jesteśmy, a na drugi dzień oczekuje, że umiemy cały zaplanowany temat). Aktualnie siedzę nad zeszytem z matematyki. Pozdrawiam każdego, kto ma wielomiany już za sobą! Zrobiłam małą przerwę i weszłam tu na chwilę się odezwać. :)
A u Was, też tak ciężko?

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.
Do zobaczenia!

Czytaj dalej »

27 września 2014

Miasto 44

Helo!
Co u Was? Jak Wam minęła sobota? Ja postanowiłam wybrać się z przyjaciółką do kina na "Miasto 44". Jakie wrażenia? Postanowiłam dziś o nich trochę napisać. Jarałam się już tym filmem od parunastu dni. Sam zwiastun zrobił na mnie ogromne wrażenie ...a film?


Film ten zalicza się do dramatu wojennego i trwa 130 minut. Znajdziecie aktorów znanych Wam z seriali, a nawet z "Jesteś bogiem". Pieniądze przeznaczone na produkcję filmu zbierano 8 lat, nad efektami specjalnymi pracowano ok 30 000 godzin, nakręcono 31 km taśmy i zużyto 5000 ton gruzu (jak wiadomo, akcja toczy się podczas powstania w 1944 roku).
Nie chcę zdradzać, co się stało, kto zginął, kto przeżył i jak to się zakończyło, bo zapewne śród Was jest ktoś, kto w kinie na tym filmie jeszcze nie był, a zamierza go jeszcze obejrzeć. Przyznam, że było parę momentów, gdy miałam łzy w oczach. Parę razy się śmiałam, a parę razy aż podskoczyłam. Efekty specjalne są powalające z nóg.


Film "Miasto 44" to opowieść o młodych Polakach, którym przyszło wchodzić w dorosłość w okrutnych realiach okupacji. Mimo to są pełni życia, namiętni, niecierpliwi. Żyją tak, jakby każdy dzień miał okazać się tym ostatnim. Nie wynika to jednak z nadmiernej brawury czy młodzieńczej lekkomyślności - taka postawa jest czymś naturalnym w otaczającej ich rzeczywistości, kiedy śmierć grozi na każdym kroku. 

Warszawa, lato 1944. Stefan opiekuje się matką i młodszym bratem. Przejął obowiązki głowy rodziny po tym, jak ojciec - oficer Wojska Polskiego - zginął w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Pracuje w fabryce Wedla, z coraz większym trudem znosząc upokorzenia ze strony Niemców. Marzy o chwili, kiedy będzie mógł im za wszystko odpłacić i spełnić obowiązek wobec Ojczyzny. Obiecał matce, że nie zaangażuje się w działalność ruchu oporu, jednak - kiedy tylko nadarza się okazja - wstępuje w szeregi Armii Krajowej. Do konspiracji wciąga go Kama, sąsiadka z kamienicy na warszawskiej Woli, z którą przyjaźni się od dziecka. Dziewczyna skrycie kocha się w Stefanie, mając nadzieję, że po wojnie będą razem. Ale to za sprawą spotkania z subtelną i wrażliwą Biedronką Stefan zazna smaku pierwszej, młodzieńczej miłości. Jednak Stefanowi i Biedronce nie jest dane zbyt długo cieszyć się wzajemnym zauroczeniem.

„Miasto 44” nie jest filmem historycznym, ani dokumentem o przebiegu Powstania. Mimo że rozgrywa się w walczącym Mieście, opowiada historię ludzi, a nie oddziałów czy barykad. „Miasto 44” nie ma być argumentem w powstańczej dyskusji. Film ma przekazywać emocje, a nie ważyć racje czy odsłaniać kulisy decyzji sprzed 70-ciu laty. To zostawiamy historykom. Nie szukamy spiżowych bohaterów. „Miasto 44” nie jest filmem o polityce. Jest filmem o miłości, młodości i walce.

Twórcy filmu „Miasto 44”


Jak oceniam film? 10/10 na pewno! Uwielbiam filmy pełne akcji, której w "Miasto 44" nie brakowało.
Zapraszam każdego do kina, film moim zdaniem warty obejrzenia! :)
Kolejny film, na który już czekam, to "Igrzyska śmierci: Kosogłos cz. 1", na co straaasznie bardzo się cieszę i nie mogę doczekać. :)


Czytaj dalej »

24 września 2014

zdrowe odżywianie - 10 najważniejszych porad!

Helo!
Co u Was? U mnie jest bardzo zimno, bez koca i gorącej herbaty się nie obejdzie. Mam nadzieję, że u Was cieplej. :)

W moich postanowieniach na nowy rok szkolny wspomniałam o zdrowym odżywianiu. Postanowiłam o tym dzisiaj co nieco napisać. Zaczęłam się tym interesować już w zeszłym roku. Już wspominałam wcześniej, że powodem było to, że chciałam zgubić zbędne kilogramy. I rzeczywiście, waga ruszyła w dół! Sama zmiana posiłków przyczyniła się do spadku wagi. Oczywiście aktywność jest równie ważna, tak samo sen.
Tak naprawdę nie jestem żadnym specjalistą, nie zrobię Wam wykładu, co możecie zjeść, a co nie. Będą to tylko porady, z których sama korzystam.

☼  ---------------------------------------------------------------------------------------  ☼

REGULARNOŚĆ
Posiłki powinny być spożywane w regularnych odstępach, najlepiej co 3-4 godziny. Powinny być to śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i mała kolacja, czyli 5 posiłków dziennie. Przyspieszy to metabolizm, pomoże uniknąć podjadania i sprawi, że nie będziesz czuć się głodny.

ŚNIADANIE - PODSTAWA DNIA
Podstawą całego dnia jest śniadanie. Powinno być największym posiłkiem dnia, sycące i zdrowe. Nasz organizm czerpie z niego energię na większą część dnia, usprawnia metabolizm i sprawia, że nie podjadamy wieczorem - dlatego jest najważniejsze!

KOLACJA - NAJMNIEJSZY POSIŁEK DNIA
Na kolację nie powinno się jeść dużo, ponieważ posiłek nie musi nam dostarczać energii. Wiele osób powiada, że ostatni posiłek dnia powinien być 2-3 godziny przed snem. Tak naprawdę nie wiem, jak to rzeczywiście jest. W nocy metabolizm zwalnia i wolniej trawi, być może dlatego powinniśmy zdążyć zjeść kolację, zanim metabolizm zwolni tępo. Najlepiej na kolację zjeść białko (serek wiejski, twaróg itd). Powinno unikać się węglowodanów i słodkich produktów. "Nadmiar cukru zwiększa poziom insuliny. Konsekwencją tego jest silny głód, który może prowadzić do podjadania." ~ superlinia.pl

CIEMNE PIECZYWO
Masz w domu jasny, pszenny chleb? Zdecydowanie zamień go na ciemne, pełnoziarniste pieczywo! Zawiera on więcej błonnika i walorów odżywczych. W dodatku, według mnie, smakuje lepiej.

NIE GŁODUJ!
Głodówki fatalnie wpływają na organizm. Traci się na wadze, ...ale nie tłuszcz, tylko mięśnie! Organizm niszczy się, wpływa to na psychikę i nawet prowadzi do depresji.Włosy wypadają, paznokcie się łamią, cera się zmienia. Czy naprawdę warto się tak niszczyć dla paru kilogramów mniej?


WODA - KRÓLOWA NAPOJÓW
Krótko i zwięźle, woda jest niezbędna w procesach przemiany materii. Wypłukuje ona toksyny z organizmu i go oczyszcza. Oczywiście mowa tu o zwykłej wodzie niegazowanej. Dzięki niej odchudzanie przebiega efektywniej, a tkanka tłuszczowa jest spalana zdecydowanie szybciej. Powinno się wypijać jej 2l dziennie, czyli ok 10 szklanek.

OWOCE I WARZYWA
W posiłkach nie powinno brakować warzyw i owoców. Są one niskokaloryczne i zawierają potrzebne witaminy. Moimi ulubionymi są: truskawki, banany, jabłka, brokuły i pomidory. :)

NIE PODDAWAJ SIĘ!
Jeśli coś ci się nie udało, nie poddawaj się. "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą" i tego się trzymaj! Zjadłaś za dużo słodyczy? Byłaś na pizzy? Nic się nie stało, jutro jest nowy dzień i możesz próbować na nowo. Czy gdybyś się zawsze poddawała, spełniłabyś swoje marzenia, osiągnęłabyś cel? Czy Kolumb odkryłby Amerykę, czy James Watt wynalazłby maszynę parową?

NIE SPIESZ SIĘ
"Nie rezygnuj z czegoś, tylko dlatego, że wymaga to czasu. Czas i tak minie." To samo dotyczy spieszenia się. Lepiej widzieć powoli trwałe efekty niż szybko osiągnąć cel i mieć potem problemy z efektem jojo, co nie? :)

SŁODYCZE I FAST FOOD'Y
O tej zasadzie wie już każdy. Powinno się unikać słodyczy i fast food'ów, ale... No właśnie, ale! Można sobie raz na tydzień pozwolić na tzw. "cheat meal" bądź "cheat day". W tym dniu możemy zjeść coś, na co mieliśmy ochotę przez cały tydzień, ale dieta nie pozwalała. Ja np. co weekend kupuję sobie milkshake'a, colę i jem ciasto mamy. W tygodniu już na to sobie nie pozwalam! A na trochę przyjemności każdy zasłużył. :)


CIEKAWOSTKI:
1. Szklanka (lub dwie) wody po przebudzeniu aktywują organizm po śnie do pracy. Metabolizm od razu przyspiesza, a organizm szybciej trawi.
2. Kiedyś czytałam ciekawy artykuł o odczuciu sytości. Wiedzieliście, że nasz mózg potrzebuje 20 minut, by zrozumieć, że żołądek jest pełny? Dlatego warto podzielić posiłek na dwie części, zjeść połowę i poczekać chwilę. Założę się, że poczujesz się pełna i nie będziesz miała ochoty zjeść drugą część. ;)
3. Zielona herbata - najlepsza herbata pod słońcem! Wspomaga odchudzanie, spowalnia proces starzenia i rozwoju choroby Alzheimera, dobra na stres, poprawia koncentrację, oczyszcza organizm z toksyn, zapobiega powstawaniu nowotworów, wzmacnia kości itd! A wszystkie jej właściwości znajdziecie tutaj. :)

Mam nadzieję, że skorzystacie z porad i chociaż parę z nich Wam pomoże. Również mam nadzieję, że w niektórych punktach nie wprowadziłam Was w błąd. Jak coś, od razu piszcie w komentarzu, a poprawię! :)

Do zobaczenia!

Czytaj dalej »

21 września 2014

helo, helo

 
Helo!
Co u Was, jak minął tydzień w szkole? Mogę się przyznać, że w tym tygodniu mury szkoły przekroczyłam tylko trzy razy, ponieważ w czwartek i piątek miałam wizyty u lekarza. Spokojnie, wszystko jest okej, jestem zdrowa! :) W związku z tym, że musiałam jechać do lekarza aż do Opola, postanowiłam, że wykorzystam okazję i odwiedzę centrum handlowe. Udało mi się nawet spotkać z przyjaciółkami na kawie, z czego bardzo się cieszę, bo jest mało okazji, by się zobaczyć. W sklepach można znaleźć już sweterki, ciepłe bluzy i jesienne buty. Szczerze mówiąc, lubię tą porę pod tym względem. Kupiłam wczoraj już zimową czapkę, cieplutką z misiowatymi uszami. ^^


Zeszłej niedzieli byłam również na kolejnych dożynkach, tym razem w mojej ukochanej wsi, w której się wychowałam i mieszkałam 15 lat. Bardzo tęsknię za tym miejscem, bo jest naprawdę piękne. Postaram się kiedyś wziąć aparat i przejść się po tej miejscowości. Jeśli uda mi się uchwycić te piękne miejsca, na pewno się z Wami podzielę! Zawsze bawiły mnie takie "imprezy". Czasami przebrani ludzie i ich scenki bardziej śmieszą niż niejeden kabaret! Ci, którzy jeszcze nie mieli okazji być na dożynkach (czy inaczej ujmując żniwnioku), na prawdę muszą się na to wybrać! Nie będziecie żałować, obiecuję. :)




A jak Wy spędziliście ostatni tydzień? :)
Mam nadzieję, że jesień jeszcze u Was nie zagościła, ponieważ u mnie zauważyłam już pierwsze żółto-czerwone drzewa, mimo że wciąż jest przyjemnie ciepło. :) Podobno zima ma w tym roku przyjść bardzo szybko, co mnie bardzo martwi, gdyż nienawidzę wychodzić z domu, gdy jest zimno.

Również krótka informacja dla czytelników:
Postanowiłam, że posty będą się tutaj pojawiać co 3 dni i obowiązkowo jeden w weekend. Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu i Was nie zawiodę. :)
W dodatku pod nagłówkiem pojawi się nowa zakładka pt.: "ulubieni", czyli miejsce, w którym będą zamieszczane moje ulubione blogi, które obserwuję i staram się czytać każdy post. A może akurat Twój blog się tam znajdzie! :)

Pozdrawiam ciepło, do zobaczenia!
Czytaj dalej »

10 września 2014

czas na dożynki!

 
Helo!
Co u Was? Mam nadzieję, że wszystko dobrze! Nie było mnie tu długo, jak dla mnie, bardzo długo. Sama się tego nie spodziewałam, ponieważ chciałam tu pisać częściej. Niestety szkoła i obowiązki pochłonęły mój czas całkowicie. Jak w szkole? Nie mówię, że jest łatwo. Uczę się bardzo dużo, zbliżają się już pierwsze kartkówki, ale nie narzekam - będzie dobrze! :)


W niedzielę byłam na dożynkach w Dąbrówce G. Czas spędziłam wspaniale! Najbardziej się cieszę z tego, że zdążyłam na korowód, który mnie bardzo zadziwił, bo nie spodziewałam się aż tyle traktorów, przyczep i ludzi. Również bardzo spodobały mi się dekoracje mieszkańców na płotach i "scenki" przez domami.







Oh, najlepsze jest ostatnie zdjęcie! Mam nadzieję, że to prawda, ponieważ uczyłam się w tej szkole przez trzy lata. :3 Tego samego dnia wieczorem wybrałam się jeszcze na żniwniok w Gogolinie. Akurat trafiłam na występ kabaretu "Łowcy.B" i również miło spędziłam czas. A jak Wy spędziliście weekend?
Postaram się w tym tygodniu jeszcze się odezwać, tym czasem zapraszam na instagrama, na którym pojawiam się częściej. :) Do zobaczenia!


Czytaj dalej »

1 września 2014

witaj szkoło!

 
Helo!
"Ciągle pada"... Piosenka Czerwonych Gitar idealnie opisuje mój dzisiejszy dzień. Za oknem widzę tylko deszcz, kałuże na ulicy i ponurą szarość w oddali. Już od godziny nucę ich melodię. Po powrocie z uroczystego rozpoczęcia byłam strasznie senna i miałam ochotę pójść spać, ale jakoś przeżyłam ten dzień. A jaka u Was pogoda? :)
Wspomniałam o rozpoczęciu. Mimo nieciekawej pogody pojawiłam się na nim w kremowej sukience i kremowych baletkach, które zdążyłam już w drodze do szkoły ubrudzić. Oj, sierota ze mnie, haha! Na sali gimnastycznej zebrały się wszystkie klasy, pojawiło się wiele nowych twarzy. Po uroczystym przywitaniu nas, a również nowych uczniów wszyscy udali się do klas na krótkie spotkanie z wychowawcami.


Jakie mam postanowienia na nowy rok szkolny? Stawiam sobie bardzo wysoko poprzeczkę, nie tylko w nauce.

NAUKA
Chciałabym osiągnąć lepsze wyniki w nauce niż w poprzednim roku, marzy mi się średnia wyższa niż wcześniej - 4,83, ale 5.00 bym nie pogardziła :)

SPORT
Chciałabym poprawić swoje osiągnięcia w siatkówce, chcę być lepsza, lepsza i jeszcze bardziej lepsza. Uwielbiam tą dziedzinę sportu, siatkówka moim życiem i chciałabym popełniać coraz mniej błędów podczas gry. :)

PRACA NAD SOBĄ
Chcę popracować nad sobą. Nie mam na myśli tylko swojego wyglądu, ale również charakter. Nie zaprzeczam, że nie jestem idealna, ale dążę do ideału. Powracam do treningów, które w ostatnim czasie zaniedbałam. Chciałabym w przyszłe wakacje nareszcie stwierdzić: "tak, nie wstydzę się swojego ciała, możecie mi zazdrościć" (haha, skromna ja, żart!).

ZDROWE ODŻYWIANIE
Czytałam już na wielu blogach, że dziewczyny chcą zacząć zdrowo jeść. Ja tak naprawdę staram się zdrowiej odżywiać już od ponad roku. Połowa podstawowych zasad weszła mi już w krew. Pracuję nad resztą. Nie ukrywam, że impulsem do tego było to, że próbuję schudnąć. Po czasie zrozumiałam, że zdrowe odżywianie powinno pozostać już w moim życiu na zawsze.
Może chcecie na ten temat notkę?

ROZWINIĘCIE SWOICH ZAINTERESOWAŃ
O jednej ze swoich pasji już tutaj wspomniałam - siatkówka. Ale nadchodzi jesień, potem zima okryje białym puchem drzewa, Boże Narodzenie i następnie wiosna. Ta pora będzie dla mnie idealną okazją na rozwinięcie kolejnej z zainteresowań - fotografii. Uwielbiam robić zdjęcia spadającym z drzew liściom, ozdobionym świątecznymi światełkami choinkom czy krokusom przebijającym przez warstwę ostatniego śniegu. W zimne jesienne wieczory mam również zamiar zacząć znowu tworzyć bazgroły, projektować i malować.

LEPSZY KONTAKT Z PRZYJACIÓŁMI
W zeszłym roku szkolnym po prostu zawaliłam sprawę. Wystarczająco dobiła mnie przeprowadzka, ale wtedy widywałam się z większością przyjaciół w gimnazjum. Po pójściu do szkoły średniej wszystko się zmieniło. Zdarzało się nawet, że z niektórymi bardzo ważnymi dla mnie osobami widywałam się nawet co parę miesięcy. Teraz mam zamiar wykorzystywać każdą okazję, by z nimi się widzieć. Odwołana ostatnia lekcja? Pojadę zrobić przyjaciółce niespodziankę i odwiedzę ją w szkole. Wolny wieczór? Zaproszę koleżankę! Jakiś festyn w miejscowości, w której mieszkają znajomi? Czemu nie? Wpadnę tam!

OGRANICZENIE INTERNETU, WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE
Internet to mój nałóg, straaaszny nałóg. Mogę przeglądać blogi czy odpowiadać na pytania na asku godzinami. Ale to zabiera mi właśnie cenny czas, który mogłabym wykorzystać dla siebie! Poczytanie książki, może jakiś ciekawy film czy może pomalowanie paznokci. Zdecydowanie, przez internet brakuje mi na to czasu. Czas go ograniczyć!

Hm, zapewne znajdzie się jeszcze wiele postanowień. Myślę, że to będzie dobry rok! :)
A jakie Wy macie postanowienia?

Chciałabym również Was poinformować, że nie będę tu już tak często. Postaram się o to, by posty pojawiały się tutaj co dwa dni, tak jak wcześniej, ale pogodzenie tego z nauką będzie bardzo ciężkie. Ale obiecuję, przynajmniej raz w tygodniu coś ciekawego się tutaj pojawi! Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnicie i zostaniecie. Myślę, że wydarzenia w szkole i związane z nią będą świetną inspiracją dla mnie. Już mi wpadło do głowy parę pomysłów! :)

Dobranoc!

Czytaj dalej »